Wiedźmin – fantastyczny fenomen znad Wisły

Śmiało można powiedzieć, że wiedźmin jest jednym z najważniejszych polskich towarów eksportowych. Na nowo sprawił, że fantastyka znad Wisły jest powszechnie rozpoznawalna na całym świecie. Swoją sagą Sapkowskiego udało się w znacznej mierze powtórzyć sukces Stanisława Lema. Powtórzyć a nawet odnieść większy. Bo opowieści o wiedźminie są bardziej przystępne i tym samym mają szansę zyskać większy zasięg.

Wiedźmin – o czym opowiada fantastyczna saga?

Tytułowy wiedźmin to wojownik do wynajęcia. Zmutowany łowca potworów, który przez zwykłych ludzi sam bywa nazywany potworem. Jego wynaturzenia są mu jednak niezbędne, aby mieć przynajmniej cień szansy przeciwko wijom, bruxom i smokom.

Wiedźmin jest też na swój sposób superbohaterem przeniesionym do realiów średniowiecza. Posiada wyostrzone zmysły i nadludzki refleks. Dzięki swoim eliksirom może, jak Wolverine, szybciej się regenerować. Jego znaki są ofensywnymi mocami. Geralt może podpalić przeciwnika albo odepchnąć go telekinetycznym uderzeniem.

I co ciekawe, sama saga wiedźmińska w bardzo małym stopniu opowiada o bojach, jakie wiedźmin toczy z monstrami. Śledzimy za to jego losy, podczas poszukiwania przybranej córki. Ciri – dziewczynki, którą Geralt adoptował na skutek rzuconej przez siebie klątwy (tudzież uroku).

Wiedźmin w innych mediach

Wiedźmin zyskał popularność bardzo szybko. Duże zainteresowanie dwoma tomami opowiadań sprawiło, że nie brakowało chętnych do przeniesienia historii do innych mediów.

Jeden z pierwszych przykładów to komiks stworzony przez Bogusława Polcha. Dzisiaj może wydawać się w równie dużym stopniu oryginalny, co dziwny. Postacie i świat mocno bowiem odbiegają od obrazu Geralta, jaki znamy z Netflixa.

I a propos Netflixa… W tym miejscu wręcz nie można pominąć serialu stworzonego przez amerykański serwis streamingowy. W końcu Geralta zagrał w nim Henry Cavill – filmowy Superman.

Z kolei tej produkcji prawdopodobnie nigdy byśmy nie zobaczyli, gdyby nie gra. A konkretnie rzecz biorąc, seria gier. Mowa oczywiście o erpegach stworzonych przez CD Project Red.